Kamila Lićwinko zajęła piąte miejsce w finale skoku wzwyż na mistrzostwach świata. Polka wróciła w tym sezonie do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej. Zmagania w Dosze zakończyła z wynikiem gorszym od rekordu życiowego tylko o centymetr. – Fajnie było wrócić do skakania, żeby poczuć tę atmosferę – powiedziała TVPSPORT.PL.